Brak ważnego przeglądu technicznego, a wpływ na odszkodowanie OC AC

Jednym z przepisów, mających gwarantować bezpieczne poruszanie się na drogach wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, jest obowiązek wykonywania regularnych badań technicznych. Z policyjnych raportów wynika jednak, że wciąż wielu kierowców ryzykuje życiem swoim i innych, poruszając się niesprawnym pojazdem. Jakie konsekwencje grożą za brak przeglądu? Czy brak ważnych badań technicznych wpłynie także na wysokość odszkodowania OC?


Trafnie zainwestowane 98 złotych może dać gwarancję, że nasz pojazd jest sprawny i dobrze przygotowany do codziennych podróży, a co ważniejsze, że unikniemy też wszelkich przykrych konsekwencji, związanych z brakiem ważnych badań technicznych. Nie oznacza to jednak, że obowiązek kierowcy kończy się jedynie na odwiedzeniu stacji diagnostycznej. Badanie techniczne jest bowiem tylko potwierdzeniem właściwej sprawności pojazdu, o usunięcie wszelkich wad i usterek należy więc zadbać dużo wcześniej, zwłaszcza jeśli nasze auto ma już kilka, albo nawet kilkanaście wiosen.

Twój pojazd musi mieć ważne badania techniczne!

Jak wynika z prawa o ruchu drogowym, na podstawie artykułu 82 każdy pojazd, który jest zarejestrowany i tym samym dopuszczony do ruchu drogowego, musi posiadać również ważne badania techniczne. Częstotliwość badań technicznych uwarunkowana jest wiekiem i przeznaczeniem pojazdu. Auto, które właśnie wyjechało z salonu, badaniu technicznemu może zostać poddane dopiero przed upływem trzech lat od dnia rejestracji. Następne badanie należy wykonać do dwóch lat, ale przed upływem pięciu od daty pierwszej rejestracji. Po drugim badaniu stację diagnostyczną należy odwiedzać już każdego roku. Wyjątek stanowią pojazdy, wykorzystywane do przewozu osób, czy nauki jazdy, a także te, posiadające instalację gazową. Te zobowiązane są do sprawdzania stanu technicznego każdego roku, bez znaczenia na wiek pojazdu. Według ustawy, każdy właściciel pojazdu osobowego, ciągnika rolniczego, motoroweru, przyczepy, a także pojazdu wolnobieżnego, wchodzącego w skład kolejki turystycznej musi stosować się do przepisów, wykonując regularnie kontrolne badania techniczne. Przepisy przewidują też taryfę ulgową – z obowiązku wykonania przeglądu technicznego zwolnieni są właściciele pojazdów zabytkowych (pod warunkiem, że auto nie jest wykorzystywane do celów zarobkowych) i lekkich przyczep o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 750kg. Badania okresowe można przeprowadzić w podstawowej bądź okręgowej stacji kontroli pojazdów. Należy pamiętać, że oprócz sprawdzenia identyfikacji i prawidłowości działania podzespołów i układów pojazdu, weryfikowane jest również wyposażenie dodatkowe. Jadąc więc na przegląd należy mieć w samochodzie gaśnicę z ważną homologacją, trójkąt ostrzegawczy i kamizelkę ratunkową.

Kto i za co może odebrać nam dowód rejestracyjny?

Wybierając się do stacji diagnostycznej należy mieć na uwadze, że diagnosta nie usunie żadnej usterki, a przede wszystkim, jeśli na podstawie przeprowadzonych testów uzna, że pojazdu nie można dopuścić do ruchu drogowego, to po pierwsze i tak za przegląd musimy uiścić opłatę, a po drugie mamy tylko 14 dni roboczych na usunięcie usterek i ponowne przeprowadzenie badań technicznych. Przy rażących zaniedbaniach diagnosta ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny i odesłać go do właściwego urzędu komunikacyjnego. Standardowo za przegląd w przypadku pojazdu osobowego zapłacimy 98 złotych, o 63 złote więcej kosztuje przegląd auta z instalacją gazową. Mniej zapłacą właściciele dwuśladów – 50 złotych za motorower i 62 złote za motocykl. W przypadku negatywnego wyniku testu diagnosta może więc podjąć decyzje, albo o odesłaniu pojazdu na usunięcie usterek, albo o całkowitym zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego. Przy konfiskacie dowodu właścicielowi pozostaje jedynie opcja odholowania pojazdu na lawecie. Dowód rejestracyjny zostanie mu zwrócony, dopiero po uzyskaniu pozytywnego wyniku z ponownie przeprowadzonego przeglądu technicznego. Również za brak ważnych badań diagnostycznych nasz dowód rejestracyjny może zatrzymać policjant podczas rutynowej kontroli drogowej. Wynika to z ustawy o ruchu drogowym, na podstawie Art. 132, według którego policjant może zatrzymać nasz dowód rejestracyjny, wydając specjalne zezwolenie na poruszanie się pojazdem na okres siedmiu dni. W tym czasie kierowca ma obowiązek dokonać przeglądu i z ważnymi badaniami technicznymi może odebrać dokument w wydziale komunikacyjnym. W związku z tym, że procedura odzyskania dowodu może trwać dłużej, kierowca uzyskuje ze stacji diagnostycznej stosowne zaświadczenie, uprawniające go do poruszania się po drodze przez okres 30 dni, a więc do czasu uzyskania dowodu rejestracyjnego.


Polisa OC a brak badań technicznych.

Brak właściwych badań diagnostycznych jest dla Towarzystwa Ubezpieczeniowego informacją, że dany pojazd jest niesprawny technicznie, co w drastyczny sposób może wpłynąć na wysokość sumy odszkodowawczej. Co więcej brak ważnych badań technicznych, może przesądzić kto był winny danej sytuacji na drodze, a także może sprawić, że winny będzie musiał na zasadzie regresu zwrócić Towarzystwu całą kwotę odszkodowawczą. Jak kwestię braku badań technicznych regulują więc same przepisy prawne?

Brak przeglądu, a polisa OC.

W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia OC brak ważnego przeglądu technicznego może być powodem do pomniejszenia odszkodowania, ale wcale nie musi. Ubezpieczyciel ma bowiem obowiązek wypłacić poszkodowanemu w wypadku zadośćuczynienie bez znaczenia na to, czy pojazd miał wykonany przegląd czy nie. Należy jednak pamiętać, że jeżdżąc bez ważnych badań technicznych sami dostarczamy ubezpieczycielowi argumentów, by przy wykazaniu związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy brakiem owych badań a rozmiarem powstałych w kolizji szkód, pomniejszył nasze odszkodowanie. Istotne jest jednak to, że aby doszło do pomniejszenia czy nawet całkowitego niewypłacenia środków z OC, to w świetle prawnych przepisów ubezpieczyciel musi ten związek najpierw udowodnić. Nie zawsze bowiem brak ważności badań technicznych będzie mieć wpływ na rozmiar powstałej szkody. Jeśli to sprawca wypadku wyjechał na drogę bez ważnych badań technicznych, to może spotkać się z sytuacją regresu, czyli zwrotu środków przeznaczonych wcześniej na likwidację szkody. Podstawą prawną regresu może być art. 43 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK. Jest to jednak również precedensowe działanie, ponieważ w ustawie nie ma jasnych określeń, co do braku ważnych badań technicznych, ponadto trzeba rozgraniczyć sytuację kierującego pojazdem, który nie jest jednocześnie właścicielem pojazdu. Czasem jednak Towarzystwa Ubezpieczeniowe decydują się na regres, jeśli kierujący jest jednocześnie właścicielem pojazdu, a spowodowanie szkody niesprawnym samochodem, podciągają pod umyślne działanie kierującego.

Brak badań a Autocasco czy NNW.

W przypadku ubezpieczeń dobrowolnych brak ważnych badań technicznych jest jednym z wyłączeń uzyskania odszkodowania. Może z tego wynikać, że jeśli nie masz ważnego przeglądu nie uzyskasz odszkodowania z AC, NNW czy Assistance. Jednakże również w przypadku tych polis ubezpieczyciel musi wykazać związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy brakiem badań a zdarzeniem. Jeśli bowiem grad uszkodził nam maskę samochodu bądź zatrzasnęły się nam kluczyki, to nie ma to żadnego związku z tym, czy nasz pojazd ma ważne badanie, czy też nie. W 2011 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta w Warszawie uznał, że klauzula wyłączenia odpowiedzialności z powodu braku ważnych badań technicznych jest nieważna. Wynika z tego, że osoby, które podpisały ubezpieczenie po orzeczeniu sądu mają jasną sprawę i nawet w przypadku zderzenia z sarną przy braku badań technicznych mogą odzyskać pieniądze. Warto też pamiętać, że nawet jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty środków, to swoich praw można skutecznie dochodzić na drodze sądowej.

Sprawny samochód to przede wszystkim gwarancja własnego bezpieczeństwa i jak widać ochrony własnych interesów finansowych. Warto więc pamiętać o regularnych badaniach diagnostycznych, by nie tylko unikać niepotrzebnych mandatów i sporów o własne, często niemałe pieniądze, ale przede wszystkim, by mieć pewność, że nie przyczyniamy się w świadomy sposób do utraty zdrowia czy życia swojego, swoich bliskich czy innych użytkowników ruchu drogowego.



Powiązane tematy