Jak zaoszczędzić na polisie komunikacyjnej?

Wyliczanie polisy OC na kolejny rok, nie należy do najprzyjemniejszych momentów, zwłaszcza jeśli do zapłaty mamy około 2000 złotych i to bez Autocasco. Jeśli jednak posiadamy pojazd, to musimy i mieć polisę. Szczęście, jeśli na koncie uzbieraliśmy już jakieś zniżki, gorzej, jeśli dopiero opłacamy pierwszy rok, a do tego mieszkamy w większym mieście, np. we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie. Do szukania najlepszej oferty, warto jednak podejść z głową, ponieważ istnieją skuteczne sposoby obniżania stawki. Wystarczy OC zakupić przez internet, by na dzień dobry było taniej. Jak jeszcze oszczędzać na rocznej polisie z tytułu OC?



Jak zawsze, najpierw porównaj!


To, że w zeszłym roku udało nam się uzyskać bardzo korzystną cenę u jednego ubezpieczyciela, nie oznacza, że w kolejnym, 2018 roku, już u niego nie przepłacimy. Pewne kryteria, jak pojemność silnika, miejsce rejestracji pojazdu, uzyskane zniżki za bezszkodową jazdę, czy wiek kierowcy, można uznać za punkty stałe, tak samo oceniane przez większość towarzystw. Jednakże do tego dochodzi szereg innych czynników, które mogą mieć wpływ na cenę OC, ale nie muszą. Nie mając więc pojęcia, jakie kryteria stosuje poszczególny ubezpieczyciel, nie należy się wręcz ograniczać tylko do jednej propozycji. Dlatego warto ceny polis OC czy AC obserwować już wcześniej, by wiedzieć, u którego ubezpieczyciela uzyskamy najlepszą stawkę. Tutaj pomocna będzie wyszukiwarka cen i kalkulator online. Różnica między poszczególnymi ofertami może wynieść nawet 600 złotych i te 600 złotych możemy przepłacić, jeśli nie sprawdzimy, czy gdzieś indziej nie jest taniej.


Zniżki nie tylko za bezszkodową jazdę

Teraz, by uzyskać 60% zniżki, trzeba wykazać się aż ośmioletnią, bezszkodową jazdą. Sporo, zwłaszcza dla młodych, początkujących kierowców. Ubezpieczenie dla 25–latka może wynieść nawet 2000 złotych i to za samo OC i ASS. Oczywiście na cenę wpłynie miejsce zamieszkania, bo Rzeszowianin zapłaci sporo mniej niż Warszawianin czy Wrocławianin. Nie pozostaje jednak wątpliwości, że bez żadnych zniżek, każdy będzie musiał sporo wydać z własnej kieszeni. Już około 25% można zaoszczędzić, kupując polisę w systemie online i płacąc za nią kartą kredytową albo opłacając polisę jednorazowo za cały rok z góry. Przy kwocie rzędu 2000 złotych, różnica wyniesie aż 500 złotych. Zniżkę możemy też uzyskać na konkretną markę samochodu albo pozwalając się śledzić przez aplikacje mobilne np. w Link4. Wystarczy poprzez aplikację Navi Expert udowodnić, że jeździmy bezpiecznie i przepisowo, by w kolejnym roku Link4 nagrodził nas 30% zniżką. Sporo, zwłaszcza dla młodych kierowców. Podobną opcję za pośrednictwem Yanosika proponuje Ergo Hestia.

Ubezpieczenie na spółkę z tatą, wujkiem lub dziadkiem

To wciąż się opłaca, a różnice są spore w 2018 roku. Warunkiem jest wpisanie taty, dziadka czy mamy do dowodu rejestracyjnego, jako współwłaściciela bądź głównego właściciela pojazdu. Polisa będzie dużo tańsza, a dla młodego studenta, który dopiero zdał egzamin na prawo jazdy i nie posiada aż tylu wolnych środków, by za roczną polisę OC zapłacić około 4000 złotych, może być jedynym właściwym rozwiązaniem. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli młody kierowca spowoduje stłuczkę, to również bardziej doświadczony kierowca odczuje to na swojej kieszeni, jemu bowiem również ubezpieczyciel w kolejnym roku podniesie cenę OC za zgłoszoną stłuczkę. Współwłaścicielem nie musi być nikt z rodziny, to może być również przyjaciel czy partner. O czym warto pamiętać, to o zależności, kto jest głównym właścicielem. Jeśli osoba, posiadająca zniżki, zostanie wpisana jako współwłaściciel, to cena obniży się, ale nieznacznie, o jakieś 30 – 40%. Jeśli natomiast tata czy dziadek zostanie głównym właścicielem, a zaczynający opłacać polisę 21–letni student współwłaścicielem, to obniżka może wynieść nawet ponad 100% i zamiast 2500 złotych, student za roczną polisę zapłaci jedynie 1200 złotych.

O OC myśl już podczas zakupu pojazdu

Dealerzy samochodowi często przy zakupie nowego auta, oferują również pakiet ubezpieczeniowy. Tutaj warto próbować swoich sił negocjacyjnych i polisę OC, AC, NNW uzyskać jako gratis do auta. To się często udaje, zwłaszcza przy droższych samochodach, gdzie sprzedawca nie chce, by klienci udali się do konkurencji. Także przy zakupie auta używanego możemy zaoszczędzić na polisie, przejmując ją od poprzedniego właściciela. Może się zdarzyć, że polisa ważna jest jeszcze nawet pół roku. Trzeba tu jednak pamiętać o trzech kwestiach. Pierwsza to rekalkulacja składki.

Naszym obowiązkiem po zakupie pojazdu, jest przesłanie do ubezpieczyciela informacji, że korzystamy z opłaconej przez poprzedniego właściciela składki, celem dopasowania ceny do naszego profilu, wysokości posiadanych przez nas zniżek czy miejsca zamieszkania. Ubezpieczyciele nie zawsze tej rekalkulacji dokonują, warto to zrobić na samym początku, kiedy jeszcze możemy z polisy zrezygnować i zakupić nową, na swoje imię i nazwisko. Druga kwestia to brak wliczenia okresu trwania takiej polisy do naszych lat bezszkodowych. Nawet jeśli ubezpieczyciel naliczy nową cenę i będziemy musieli dopłacić, to okres ten nie wlicza się nam do zniżek na kolejny rok. I trzecia kwestia, tego rodzaju polisa nie odnawia się automatycznie. Jeśli więc Jan Kowalski sprzedał nam auto z polisą, ważną do 30 listopada, to naszym obowiązkiem jest zawrzeć nową umowę od 1 grudnia. Jeśli zapomnimy, za czas przerwy dłuższy niż 2 dni UFG nałoży na nas karę finansową.


Pamiętaj, co wpływa na cenę Twojego OC

Z pewnością, by płacić mniej, nie zmienisz miejsca zamieszkania. Jeśli więc akurat mieszkasz we Wrocławiu, Gdańsku czy Warszawie, to nie ma zmiłuj się, ubezpieczyciel policzy wyższe stawki. Na co masz jednak wpływ, to na markę, model, a także pojemność silnika. Przy braku zniżek albo niskiej puli, nie warto decydować się na mocne silniki, za te zawsze zapłacimy sporo więcej. Czasem o wysokiej cenie zdecydują detale. Na przykład wersja kabriolet nie odbije się na OC, ale jeśli zainteresowani będziemy także AC, to zapłacimy nawet 50% więcej, niż przy wersji sedana czy kombi. Przy decydowaniu się na niższe pojemności silnika, różnica w cenie OC może wynieść nawet kilkaset złotych. Tutaj pomocny może być kalkulator OC. Przed zakupem samochodu możemy sprawdzić, ile zapłacimy za OC. Kalkulacja nie zobowiązuje nas do zakupu polisy, a więc możemy zweryfikować ceny w kilku różnych wariantach silnikowych. Z pewnością już same stawki przekonają nas, że na początku warto wybrać słabszy silnik, by mieć nieco więcej pieniędzy w kieszeni.

Na bieżąco sprawdzaj, co w internecie piszczy…

….ponieważ może właśnie okazja przechodzi ci koło nosa? Niektóre towarzystwa udzielają ekstra rabatu, jeśli zakupisz więcej niż jedną polisę, a ty przecież właśnie dodatkowo potrzebujesz ubezpieczyć mieszkanie. Zniżka może wynieść nawet 20%. Zdecydowanie więc się opłaca. Czasem możemy otrzymać np. 10% rabatu tylko za to, że przejdziemy do konkurencji. Dla nowych klientów ubezpieczyciele mają często ciekawe propozycje, trzeba jednak uważać, ponieważ w kolejnych latach może być już dużo drożej. Analizując ceny pakietów z NNW czy AC mini, też można się łatwo zorientować, że przy kompleksowej ochronie, mamy dużo taniej.

Pamiętajmy więc, by z kalkulacją polisy nie czekać na ostatni dzień i nawet trzy miesiące wcześniej, sprawdzać promocje i nowości. O polisie OC myślmy już przy zakupie samochodu. Dzięki temu możemy zaoszczędzić nawet kilkaset złotych, co przy dzisiejszych stawkach za OC, zdecydowanie się opłaca.