Karencja w polisach ubezpieczeniowych. Co to właściwie jest?

Nie każdą polisę ubezpieczeniową warto kupować na ostatnią chwilę. Mimo bowiem terminowego opłacenia składki i teoretycznego obowiązywania polisy, ubezpieczyciel w razie konkretnego zdarzenia może odmówić wypłaty świadczeń, zasłaniając się zapisanym w umowie okresem karencji. O polisie na życie, zdrowotnej czy ochronnej na czas ciąży warto więc pomyśleć zdecydowanie wcześniej.


Termin karencji w ubezpieczeniach

Czytając zapis o obowiązkowym okresie karencji w polisie ubezpieczeniowej, klient naprawdę może odnieść wrażenie, że ubezpieczyciel działa złośliwie i w dodatku na jego szkodę. Skoro przecież w terminie opłacił składkę i w dodatku rozpoczął się termin obowiązywania polisy, to nie powinno być mowy o niewypłaceniu świadczeń za jakiekolwiek, objęte polisą, zdarzenie. To wrażenie jednak jest mylne. Okres karencji nie dotyczy wszystkich polis. Takiego nie doszukamy się przy polisie OC, która musi działać automatycznie, AC, gdzie celowe działanie jest podstawą do niewypłacenia świadczeń i zazwyczaj w polisach turystycznych, które kupujemy nie tylko na konkretny czas, ale również z konkretnego powodu. Inaczej są już traktowane polisy majątkowe zdrowotne, czy kupowane dla zwierząt. Tutaj ubezpieczyciel, by wyeliminować sytuacje zawierania ubezpieczenia już po powstaniu szkody albo krótko przed ewentualnym zdarzeniem, wprowadza okres karencji. Np. klient, który wie, że czeka go długotrwałe i kosztowne leczenie, zawiera polisę zdrowotną.

Właściciel domu jednorodzinnego zataja konieczność renowacji dachu, by po wdrożeniu polisy uzyskać niezbędne na naprawę środki albo zawiera polisę krótko przed ryzykiem powodzi. Oczywiście najczęściej ubezpieczyciele posiłkują się dodatkowymi badaniami lekarskimi czy oceną ekspercką pod względem stanu ubezpieczanej nieruchomości, jednakże nie zawsze każdy detal zostanie zauważony. Karencja i to znacznie dłuższa często występuje też przy ubezpieczeniu ochronnym z powodu ciąży albo leczenia stomatologicznego. Najdłuższy termin dotyczy jednak polis na życie, w sytuacji śmierci samobójczej. Taki stan rzeczy trudno wyeliminować czy przewidzieć, dlatego najczęściej okres karencji mija dopiero nawet po dwóch latach. Ubezpieczyciel chroni w ten sposób swoje interesy, nie dopuszczając albo minimalizując przypadki, w których krótko po rozpoczęciu obowiązywania polisy, musi dojść do wypłaty świadczeń i to często bardzo wysokich.

Gdzie i z jakim okresem karencji się spotkamy?

Właściwie na rynku ubezpieczeniowym istnieją trzy rodzaje polis, w których czas karencji jest wpisany jakby obligatoryjnie – polisa na życie, od nieruchomości i ochrona podczas ciąży.

  • Polisa na życie – to bardzo dobry rodzaj polisy, bo gwarantuje bezpieczeństwo i stabilność finansową bliskim po naszej śmierci, zwłaszcza jeśli nastąpiła ona nieoczekiwanie, np. w wypadku samochodowym. Pomijając jednak zdarzenia losowe, których przewidzieć nie można, polisy na życie obostrzone są najczęściej okresem karencji od trzech do nawet sześciu miesięcy. Jeśli więc w tym czasie od momentu zawarcia umowy doszło do śmierci, to ubezpieczyciel może odmówić wypłaty środków pieniężnych. Okres karencji może dotyczyć zarówno konkretnego schorzenia, jak i działać prewencyjnie, by po opłaceniu pierwszej składki ubezpieczyciel nie był zobowiązany do wypłaty odszkodowania, zwłaszcza w wysokiej kwocie. W przypadku polisy na życie oprócz okresu karencji ubezpieczyciel może wprowadzić całkowite wykluczenie danego schorzenia. Np. śmierć z powodu długotrwałej już choroby nowotworowej nie będzie podstawą do wpłacenia świadczeń z polisy. Choroba ta musi jednak zostać zdiagnozowana i ujęta w polisie, jako wykluczona. Jeśli nie, to wtedy stosuje się tylko okres karencji;

  • Polisy majątkowe – tu również najczęściej wprowadzony jest okres karencji, obejmujący przede wszystkim szkody wywołane przez żywioły, szczególnie powodzie. Wielu właścicieli domów, ubezpiecza je bowiem krótko przed zasłyszanymi w radio czy telewizji informacjami o zbliżających się powodziach;

  • Ubezpieczenie na urodzenie dziecka. Wiadomo, że jeśli tego rodzaju polisy nie były obostrzone okresem karencji, to każda przyszła mama, bezpośrednio po wyjściu z gabinetu ginekologicznego, poszłaby szybko założyć polisę z tego tytułu, by nie tylko uzyskać dodatkowe środki pieniężne po porodzie, ale skorzystać z ulg na leczenie, badania czy innego rodzaju zabiegi. Niestety karencja tutaj wynosi minimum 9 miesięcy, a niektóre Towarzystwa przeciągają ją nawet do 12 miesięcy. Podobnie jest z polisą stomatologiczną, której okres karencji wynosi również minimum około 8 miesięcy.

Oprócz tego karencja jest stosowana przy ubezpieczeniach zdrowotnych. Tutaj nie tylko ochroną zostaje objęty klient po minimum 180 dniach po podpisaniu umowy, ale też musi odpowiednio poświadczyć swój aktualny stan zdrowia. Także ubezpieczyciel stosuje obostrzenia na wypadek śmierci. W Concordii np. świadczenie zostanie wypłacone w przypadku śmierci z powodu zawału czy niewydolności serca bądź udaru, ale pod warunkiem, że do zdarzenia nie doszło w pierwszych 180 dniach obowiązywania polisy. Czasem z okresem karencji można się spotkać przy ubezpieczeniach zwierząt zarówno domowych, jak i gospodarskich. Choć znajdziemy też polisy bez takiego okresu, ale wtedy musimy dokładnie czytać OWU, ponieważ np. TU Europa nie wypłaci odszkodowania za chorobę, która rozpoczęła się przed przystąpieniem do ubezpieczenia MySafety bądź nie była losowym zdarzeniem. W celu wypłaty odszkodowania zobowiązani jesteśmy przedstawić kompleksowy przebieg leczenia weterynaryjnego. Podobnie jest w Concordii, gdzie by ubezpieczyć np. konie, należy przedłożyć wszelkie badania lekarskie, w celu zdiagnozowania aktualnego stanu zdrowotnego zwierząt.

Jak znaleźć ubezpieczenie bez karencji?

Fakt, że Towarzystwa Ubezpieczeniowe ostrożnie podchodzą do polis zdrowotnych czy na życie nie powinno nikogo dziwić. Możliwość wpłacenia jednorazowej składki w kwocie np. 200 złotych, dającej podstawę uzyskania od Towarzystwa 10 000 złotych świadczenia, przyczyniłoby się do fali wyłudzeń i oszustw, a co za tym idzie do podwyższenia składek, również dla tych uczciwych klientów. To jednak nie znaczy, że wszędzie spotkamy się z okresem karencji bądź, że nie ma możliwości ominięcia tych zapisów. W przypadku polisy na życie możliwości są dwie, choć należy weryfikować, czy zadziałają u konkretnego ubezpieczyciela. Pierwszy to przeniesienie polisy od innego ubezpieczyciela.  Druga opcja to opłacenie dodatkowych składek. W obu sytuacjach trzeba się jednak liczyć z tym, że firma zastosuje okres karencji na długotrwałe, przewlekłe choroby czy na śmierć samobójczą.

Jeśli o polisie na okres ciąży nie pomyśleliśmy odpowiednio wcześniej, to też jeszcze nie wszystko stracone. Czasem w ubezpieczeniach grupowych możemy skorzystać z krótszego okresu karencji. Takie ubezpieczenie z zakładu pracy, także męża (jeśli obejmuje swym zakresem wszystkich członków rodziny) będzie dobrym rozwiązaniem, ponieważ przy większej liczbie klientów, ubezpieczyciel ponosi mniejsze ryzyko szybszej wypłaty świadczeń od poszczególnych zdarzeń i tym samym okres karencji może wynieść w przypadku ciąży sześć albo osiem miesięcy. Drugą opcją jest dopłata do ubezpieczenia zdrowotnego, które często można rozszerzyć o wariant ciąży. To jednak warto dobrze przemyśleć, ponieważ świadczenia nie są tak wysokie, a tym samym z dodatkową opłatą, może nie być dla nas już tak atrakcyjne.

Co polisą majątkową? Okres karencji nie jest obligatoryjnym zapisem w każdym TU. Np. Concordia zastosuje tylko 15 dniowy czas karencji w przypadku powodzi, a Generali zapewni nam działanie polisy od zaraz, jednakże obszar obowiązywania jej uzależni od wykupionego pakietu. I tutaj wersja podstawowa nie obejmie skutków powodzi wcale, a dopiero bardziej rozszerzone warianty pozwolą nam spać spokojnie.