Kary za brak ważnego OC. Czy warto jeździć na czarno w 2018 roku?

Jak wynika z przeprowadzonego przez UFG najnowszego sondażu, aż ¼ polskich kierowców nie toleruje jazdy bez ważnego OC. Co więcej, uczciwi kierowcy są za surowszymi karami, dla osób, które nie przestrzegają prawa i narażają innych na dodatkowy stres po wypadku. Jak wynika z sondażu, kierowcy są nie tylko za karami finansowymi, ale również za bezwzględnym odebraniem prawa jazdy czy odholowaniem pojazdu bez ważnej polisy na policyjny parking. Obecnie brak polisy oznacza jedynie konieczność zapłacenia kary finansowej, ale uwaga od stycznia 2018 roku, za jazdę bez ważnego OC zapłacimy znowu więcej!


Wyższa płaca minimalna, wyższe kary za brak OC w 2018 roku

Jeszcze do końca grudnia 2017 roku najwyższa kara za brak posiadanego OC dla pojazdów osobowych wynosić będzie 4000 złotych. Wysokość kary uzależniona jest bowiem od dwóch czynników:

  • rodzaju pojazdu,
  • długości przerwy w opłacaniu polisy.

Kary nalicza się na podstawie stawki minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jej dwukrotność stanowi karę dla właścicieli pojazdów osobowych, trzykrotność dla właścicieli samochodów ciężarowych, autobusów czy ciągników. Dla wszystkich innych pojazdów (np. quad, skuter) wysokość kary stanowić będzie równowartość 1/3 minimalnego wynagrodzenia. 

Nie każdy kierowca otrzyma jednak tak wysoki rachunek za brak ważnego OC. Dla zapominalskich, którzy nie dopilnują terminowego przedłużenia czy wykupienia polisy, kary mogą być też niższe. UFG grzywnę nalicza procentowo:

  • 20% do trzech dni przerwy,
  • 50% od 4 do 14 dni,
  • 100% powyżej 14 dni.

Jak zatem będą kształtować się sankcje za brak ważnego OC w 2018 roku?

Okres przerwy

Samochody osobowe 

Samochody ciężarowe, ciągniki, autobusy 

Pozostałe pojazdy 

OC dla rolników 

 

2017r.

2018r.

2017r.

2018r.

2017r.

2018r.

2017r.

2018r.

Powyżej 14 dni (100%) 

4000 zł

4200 zł

6000 zł

6300 zł

670 zł

700 zł

 

200 zł

 

210 zł

Od 4 do 14 dni (50%)

2000 zł

2100 zł

3000 zł

3150 zł

330 zł

350 zł

Do 3 dni (20%)

800 zł

840 zł

1200 zł

1260 zł

130 zł

140 zł

 

Z pewnością, więc podwyższenie minimalnej płacy krajowej nie jest dobrą informacją dla kierowców, którzy świadomie poruszają się pojazdem bez ważnego OC. Najdrożej jest w przypadku samochodów ciężarowych i autobusów. Jednakże dla właściciela osobówki również jazda bez ważnego OC jest coraz mniej opłacalna. Brak OC powyżej 14 dni to kara w wysokości aż 4000 zł, a po nowym roku już 4200 zł. I nie ma co liczyć, że jak policjant na drodze nie zamacha lizakiem, to się upiecze. Nie upiecze, ponieważ złapie nas wirtualny policjant – aplikacja UFG, która przeszukuje bazy w celu znajdowania przerw w ważnych polisach OC. 

Kiedy UFG naliczy karę?

Obowiązek opłacenia polisy OC ma każdy posiadacz zarejestrowanego pojazdu. I choć formacja Kukiz 15 złożyła projekt o możliwości czasowego wyrejestrowania pojazdu, to sejm póki co nie obraduje nad jego przyjęciem. Każdy więc pojazd, niezależnie od tego, czy wyjeżdża na drogę, czy niesprawny parkuje w garażu, musi być zarejestrowany i ubezpieczony. Logiczne jest więc, że kierowca, który nie przestrzega tego prawa, zostanie ukarany. Kierowcy czasem się tłumaczą niewiedzą, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy polisa nie zostaje automatycznie odnowiona. Dzieje się w tak w trzech przypadkach:

  • zakupu pojazdu używanego i skorzystania z opłaconej wcześniej przez poprzedniego właściciela polisy OC. Polisa wystawiona na nazwisko poprzedniego posiadacza nie odnowi się bowiem automatycznie,
  • braku w opłaceniu składki polisy. Mimo że ubezpieczony nie uregulował kolejnej składki, polisa w danym roku jest ważna, nie zostanie jednak przedłużona na kolejny rok.
  • krótkoterminowego ubezpieczenia.

Rzeczywiście jednak trudno w tych przypadkach tłumaczyć się niewiedzą. Przedłużenie polisy skutkuje bowiem po pierwsze przesłaniem informacji od danego towarzystwa ubezpieczeniowego o tym, że nasza polisa jest ważna również na kolejny rok i jaką składkę jesteśmy zobowiązani opłacić, a po drugie opłaceniem tej składki. Za polisę OC, bowiem płacimy z góry i nawet jeśli płatności rozłożyliśmy np. na sześć rat, to pierwszą transzę musimy opłacić najpóźniej w pierwszym dniu obowiązywania umowy.

Jeśli więc nie uzyskaliśmy żadnej informacji o dalszym obowiązywaniu polisy ani tym bardziej nie opłaciliśmy kolejnej składki, to skąd przekonanie, że polisa jest ważna? Może to wynikać jedynie z gapiostwa. Np. nie sprawdziliśmy, kiedy kończy się nam polisa i rzeczywiście poruszamy się bez ważnego ubezpieczenia. W takim przypadku musimy się liczyć z tym, że UFG naliczy karę.

Wysokie kary, ale bez kumulacji

UFG jest bezwzględny i z pewnością nawet za kilkudniową przerwę w opłacaniu składek odpowiednio ukarze zapominalskiego kierowcę. Kara jednak naliczana jest za rok, w którym przeprowadzono kontrolę. Jeśli więc kierowca jeździł np. aż trzy lata bez ważnego OC, to za pierwsze dwa lata kara nie zostanie naliczona. Przykładowo kierowca, któremu brak polisy za 2015, 2016 i 2017 udowodniono w 2017 roku, zostanie ukarany kwotą 4000 zł, jedynie za rok 2017. UFG jednak coraz skrupulatniej weryfikuje właścicieli pojazdów i coraz mniej notuje takich przypadków, gdzie kierowcom udaje się przez kilka lat skutecznie unikać kary za brak ważnego OC.

Pytanie, czy warto jeździć na czarno?

Każdy kierowca, poruszający się również pożyczonym czy służbowym pojazdem, ma obowiązek sprawdzić, czy polisa OC jest ważna. Nawet bowiem nie będąc właścicielem pojazdu, partycypuje w pokryciu szkód, wyrządzonych osobom trzecim. Jak podaje UFG, rekordzista ma aż 1,6 miliona zł do zwrotu. Średnio nieubezpieczony sprawca wypadku musi zapłacić około 15 000 złotych. I nie ma co liczyć na taryfę ulgową, tylko w 2014 roku UFG na zasadzie regresu odzyskało 37,5 miliona zł od sprawców wypadków.

Trzeba bowiem pamiętać, że nakładana przez UFG kara jest najłagodniejszą konsekwencją, jaka grozi za poruszanie się bez ważnej polisy OC. Obowiązkowe ubezpieczenie w dużym stopniu bowiem dba o interesy kierowcy. Jeśli dojdzie do wypadku, wystarczy powołać się na ważną polisę, by to ubezpieczyciel pokrył wszelkie, wyrządzone przez nas szkody. Jeśli takiej polisy nie ma, obowiązek naprawienia szkód, ciąży na winnym. W pierwszej kolejności pieniądze wypłaca UFG, a potem na zasadzie regresu do odpowiedzialności finansowej pociąga sprawcę wypadku. Dzieje się tak, by poszkodowani nie musieli zbyt długo czekać na odszkodowanie, np., ze względu na przedłużający się proces cywilny w sądzie.

Owszem, jeśli nie spowodujemy żadnego wypadku, to jedyną karą, jaką poniesiemy, będzie ta nałożona przez UFG. Trzeba jednak pamiętać, że to nie zwalnia nas z opłacenia polisy za czas, w którym nie byliśmy ubezpieczeni. Zaległości musimy również uregulować. Jeśli więc polisy nie opłacaliśmy dwa lata, to UFG karę naliczy za ostatni rok, ale rachunek od ubezpieczyciela otrzymamy wstecz, za całe 24 miesiące.

Kiedy kary nie zapłacimy?

Oczywiście, jeśli wezwanie otrzymaliśmy omyłkowo i dysponujemy dowodem na to, że w okresie, za który UFG naliczył nam karę, posiadaliśmy ważną polisę OC, to wystarczy napisać odwołanie, przedstawiając stosowne dowody, przeczące naszej winie. Może się zdarzyć, że z jakichś powodów, jesteśmy zwolnieni z opłacania polisy OC, wtedy również przedstawiamy na to stosowne dokumenty. W innych przypadkach, jeśli w terminie nie uregulujemy naliczonej kary, to możemy spodziewać się rozpoczęcia przez UFG procedury egzekucyjnej, włącznie z postępowaniem komorniczym. Zgodnie jednak z ustawą o obowiązkowym ubezpieczeniu, a dokładnie artykułem 94, jeśli nasza sytuacja życiowa czy materialna uniemożliwia nam opłacenie zarówno OC, jak i kary za jego brak, to UFG może odstąpić od jej egzekwowania. W takim przypadku opisujemy naszą sytuację, podając powody, które uniemożliwiają nam wywiązanie się z obowiązku ubezpieczeniowego. Następnie UFG zdecyduje czy odstąpi od kary w całości, częściowo, rozłoży ją na raty, bądź utrzyma swoją decyzję o konieczności uregulowania pełnej kwoty.