Miejsce zamieszkania, zameldowania a cena OC

Przy obliczaniu stawki OC bardzo duże znaczenie ma miejsce zamieszkania lub zameldowania kierowcy oraz miejsce rejestracji pojazdu. Im większa aglomeracja, tym stawka jest wyższa. Wystarczy mieszkać pod Wrocławiem czy 30 km od Warszawy, aby odczuć znaczne różnice w cenie polisy. Wiedzą o tym też kierowcy, dlatego próbują oszukiwać towarzystwa podając nieprawdę, co do miejsca zamieszkania. To jednak nie zawsze się opłaca. Ile więc w tym roku zapłacą kierowcy w poszczególnych miastach?


Miejsce zamieszkania czy rejestracji pojazdu?

Obecnie numer rejestracyjny pojazdu jak i PESEL właściciela to podstawowe informacje, o jakie przy wyliczaniu polisy zapyta również porównywarka OC. Nic w tym jednak dziwnego, skoro zarówno miejsce zamieszkania, jak i użytkowania pojazdu przekłada się na cenę polisy. Obliczając cenę przez kalkulator OC sami jednak decydujemy, czy już na etapie wyliczania składki, chcemy podać takie dane. Brak tych informacji skutkuje jednak ograniczoną liczbą ofert. Część ubezpieczycieli w ogóle nie zaproponuje nam oferty na ubezpieczenie OC bez podania tych danych. W niektórych towarzystwach natomiast, jak np. MTU, Proama czy You Can Drive wystarczy, że podamy jedynie miejsce zameldowania. Ta informacja nie zawsze odzwierciedla stan faktyczny.

Zameldowany np. u rodziców w Warszawie młody kierowca może mieszkać z dziewczyną w Mińsku Mazowieckim i tam użytkować częściej swój pojazd. Dlatego większość towarzystw ubezpieczeniowych, umożliwia wpisanie także miejsca zamieszkania, jak np. Link4. Za to np. Axa, prosi o podanie kodu pocztowego miejscowości, w której pracujemy. Mieszkaniec mniejszego Bytomia, może, bowiem poruszać się w Katowicach, gdzie, na co dzień pracuje. Podając Bytom zapłaci niższą składkę, ale ze względu na poruszanie się w aglomeracji o większym natężeniu ruchu, jest narażony o wiele bardziej na spowodowanie stłuczki.

Tańsze OC warte oszustwa?

Często jest tak, że przez marnotrawienie sporej ilości czasu na dojazdy, decydujemy się na zamieszkanie w większej aglomeracji, gdzie pracujemy, a dzieci mają lepszy dostęp do szkoły czy przedszkola. Akceptujemy więc nie tylko wyższy czynsz za mieszkanie, ale również droższe OC, ponieważ im większe miasto, tym stawki za polisę wyższe. Ile zapłacimy w poszczególnych aglomeracjach w Polsce?

Sprawdzamy na przykładzie 35–letniego kierowcy, który posiada 40% zniżek, a na co dzień porusza się Oplem Astrą z 2012 roku, pojemność silnika 1,4 benzyna/gaz. Poniższa tabela przedstawia zależność cen OC od miejsca zamieszkania.

Wrocław – 879,00zł - Axa Direct

Jelcz – Laskowice -  685 zł - MTU

Gdańsk – 879,00zł -  Axa Direct

Kowale - 830,00 zł - Link4

Warszawa – 839,00zł – Axa Direct

Otwock – 729,00zł - Axa Direct

Poznań – 789,00 zł – Axa Direct

Luboń – 707,33zł - Link4

Bydgoszcz – 779,81zł - Link4

Łochowo - 659,00zł - Axa Direct

Szczecin – 769,00 zł - Axa Direct

Glinna - 649, 00zł - Axa Direct

Łódź – 729,00 zł  - Axa Direct

Świerczyna - 629,00zł - Axa Direct

Katowice – 719,00zł  - Axa Direct

Tarnowskie Góry - 589,00zł - Axa Direct

Toruń – 709, 00 z - Axa Direct

Antoniewo - 609,00zł - Axa Direct

Gorzów Wlk.  - 700, 00zł - MTU

Sulechów - 619,00 zł - Axa Direct

Białystok – 699,00zł Axa Direct

Księżyno - 569,00zł - MTU

Olsztyn – 699,00zł - Axa Direct

Giławy – 659,00 zł - Axa Direct

Kraków – 689,00 zł - Axa Direct

Izdebnik - 542,00zł – Axa Direct

Lublin 679,00 zł - Axa Direct

Łagiewniki - 630,00zł - MTU

Zielona góra – 649,00zł - Axa Direct

Czerwieńsk - 584,00zł - Link4

Opole – 629,00zł - Axa Direct

Gogolin 586,00zł -  MTU

Rzeszów – 619,00zł - Axa Direct

Czerwieńsk - 552,00zł - Axa Direct

Kielce – 604, 00zł - MTU

Celiny  - 586,00zł -  MTU

Najdrożej jest w dolnośląskim i pomorskim. 879 złotych zapłaciłby właściciel Opla Astry, gdyby mieszkał we Wrocławiu albo w Gdańsku. Ile zaoszczędziłby, gdyby przeprowadził się do mniejszej miejscowości? W dolnośląskim Jelcz – Laskowice OC wyniosłoby tylko 685 złotych a więc o 194 zł taniej niż we Wrocławiu. Różnica w polisie OC wynosi więc aż 22%. Sporo, jeśli przyjrzeć się składkom w województwie pomorskim. Tam za OC kierowca zapłaciłby w mniejszej miejscowości Kowale – 830 złotych. Taniej niż w Gdańsku tylko o 49 złotych, a więc nawet nie 10%.

Najtańsze OC jest natomiast w Kielcach i w Rzeszowie. 604 zł zapłaciłby kierowca, jeśli mieszkałby w Kielcach i zdecydowałby się na OC w MTU, natomiast 619 zł, gdyby mieszkał w Rzeszowie. Okazuje się jednak, że mieszkańcy mniejszych miejscowości nie zapłacą o wiele mniej. Różnica w cenach kształtuje się na poziomie 10%.

Duże różnice można jeszcze zauważyć w województwie śląskim. Mieszkaniec Katowic za polisę OC musiałby zapłacić 719 złotych, a mieszkaniec mniejszych Tarnowskich Gór już tylko 589 złotych. Tu różnica kształtuje się już na poziomie 18%.

Czy dane są sprawdzane przez ubezpieczyciela?

Właściwie można rzec, że prawo o ubezpieczeniach obowiązkowych działa trochę na niekorzyść towarzystw ubezpieczeniowych. Nawet bowiem, jeśli Kowalski zatai prawdę, że mieszka w Warszawie i by zapłacić o ponad 200 złotych tańsze OC, poda informację, że mieszka w Otwocku, to i tak towarzystwo nie może go pozbawić prawa do ochrony, a w momencie stłuczki musi pokryć wszystkie szkody, wyrządzone osobom trzecim. Oczywiście nie jest tak, że Kowalski całkowicie pozostaje bezkarny. TU bowiem dokonuje rekalkulacji składki  Kowalskiego i wzywa go do zapłacenia wyższej składki, nawet o 500 złotych. Jeśli jednak Kowalski przez cały rok nie zaliczy żadnej szkody i ubezpieczyciel nie dowie się o tym “przekręcie” to rzekomy Kowalski 500 złotych ma w kieszeni. Dlatego towarzystwa bardzo skrupulatnie sprawdzają nasze dane i bez numeru PESEL, danych rejestracyjnych samochodu, zwyczajnie nie kupimy polisy.

Nawet, jeśli przy wypełnieniu formularza uda się Kowalskiemu uniknąć konsekwencji, to z pewnością w najbliższych miesiącach może dostać wezwanie do uregulowania składki. PESEL albo numer rejestracyjny pojazdu musi się zgadzać z podaną miejscowością. Jeśli więc zarejestrowaliśmy pojazd w Warszawie i w Warszawie mamy adres zamieszkania, to podanie Otwocka przy wyliczaniu składki OC, będzie poświadczeniem nieprawdy. Wypełniając formularz musimy też zaznaczyć, że wszystkie dane są zgodne z prawdą, jeśli nie, to grozi nam nawet odpowiedzialność karna. I choć towarzystwa w tym przypadku rzadko stosują kary, to z pewnością przy zwiększającej się liczbie oszustw, mogą zacząć częściej egzekwować swoje prawa.

Jak można zaoszczędzić na OC

Podanie nieprawdy przy wyliczaniu składki OC AC zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem, w celu zaoszczędzenia kilku złotych na polisie OC. To jednak nie oznacza, że musimy też przepłacać. Ceny są faktycznie wyższe, ale towarzystwa wciąż stwarzają okazję do uzyskania korzystniejszej stawki. Wystarczy np. zapłacić za cały rok z góry, by uzyskać 5% zniżki. Jeśli do tego płatność uregulujemy kartą kredytową, a polisę kupimy przez kalkulator OC online, to cena obniży nam się o kolejne 5 do 10%. Zniżki często się kumulują również z akcjami promocyjnymi. Być może właśnie któryś z ubezpieczycieli zaoferował dodatkowe 10% na naszą markę samochodu? Często zniżki uzyskamy przy zakupieniu dodatkowych polis, np. na mieszkanie albo na życie.

Młode osoby wciąż mogą ubezpieczyć pojazd na spółkę z bardziej doświadczonym kierowcą. 60% zniżki od dziadka czy mamy z pewnością znacznie obniży cenę OC. Trzeba jednak pamiętać, że stłuczka młodego kierowcy powędruje też na konto tego bardziej doświadczonego kierowcy.

Z odpowiednim urządzeniem, monitorującym styl naszej jazdy, również możemy zaoszczędzić na polisie OC. Za bezpieczną jazdę nagrodzi nas w kolejnym roku np. Link4. Nawi Expert z modułem telematycznym jest więc świetnym rozwiązaniem dla młodych, początkujących kierowców.

Nie każdy agent prawdę Ci powie – uważaj jaką polisę kupujesz i co podpisujesz

Agent ubezpieczeniowy jest tylko naszym doradcą. Może więc wskazać nam najniższą stawkę na rynku, korzystniejsze ubezpieczenie czy wytłumaczyć, za co płacimy, kupując konkretną polisę np. Autocasco czy Assistance. Nie podejmuje jednak za nas decyzji i co ważniejsze nie odpowiada za dane zawarte w umowie. Zdarza się więc, że chcąc przekonać kierowcę właśnie do podpisania umowy u siebie, podaje nieprawdziwe dane, choćby związane z miejscem zamieszkania czy użytkowania pojazdu. Zamiast więc Warszawy, na wniosku wpisuje Otwock. Manipulacje naszymi danymi mogą mieć o wiele szerszy zakres i dotyczyć pojemności silnika, zatajenia spowodowanych w poprzednich latach stłuczek, wpisywania, że np. autem są regularnie przewożone dzieci bądź podanie mniejszej ilości pokonywanych w ciągu roku kilometrów.

Wszystko przełoży się na niższą stawkę, ale i na poświadczenie przez klienta nieprawdy. Złożenie podpisu pod taką umową, jest równoznaczne z jej przeczytaniem i zrozumieniem. Jeśli ubezpieczyciel wykryje nieprawdę, to nas wezwie do odpowiedzialności i ewentualne kary nałoży na nas. Nie możemy się wtedy tłumaczyć, że to nie my, ponieważ to nasz podpis widnieje na umowie. Pozostaje jedynie złożenie skargi na nieuczciwego agenta, ale to również nie zwalnia nas z odpowiedzialności. Jeśli więc agent ubezpieczeniowy oferuje naprawdę niską, bardzo konkurencyjną cenę, wobec innych agentów czy tego, co podaje porównywarka OC w internecie, należy bardzo uważnie zapoznać się z wszystkimi informacjami, wskazanymi w umowie.