Odszkodowanie z tytułu OC gdy sprawca uciekł z miejsca wypadku

Stłuczka była, ale winnego brak... - co w takiej sytuacji? Z pewnością większość kierowców najchętniej życzyłaby sobie bezwypadkowej, a tym samym bezproblemowej jazdy. Niestety na drogach porusza się coraz więcej aut, nie trudno też o mniej ostrożnych kierowców i takich, którzy w stanie odurzenia, bądź bez ważnych dokumentów kierują pojazdem. Zdecydowanie też większość poszkodowanych kierowców, życzyłoby sobie, że jak już dojdzie do wypadku, to sprawca przyzna się do winy, wylegitymuje odpowiednimi dokumentami a ubezpieczenie szybko zrekompensuje straty. Realia wyglądają jednak często całkiem inaczej, zwłaszcza, jeśli sprawca ucieka z miejsca wypadku i pozostaje niezidentyfikowany.


Zanim nadejdzie pomoc prawna czy finansowa....

Wypadki czy kolizje, w których sprawca pozostaje niezidentyfikowany nie należą wcale do rzadkości. Jeśli więc to właśnie nam się przytrafiło, iż sprawca uciekł z miejsca wypadku, bądź właśnie ktoś zarysował nam karoserię, nie pozostawiając żadnych danych, to bezwzględnie powinniśmy na miejsce zdarzenia wezwać policję. Przydatne mogą być też zdjęcia z miejsca zdarzenia, zrobione choćby telefonem komórkowym i zeznania świadków (nie muszą oni czekać do przyjazdu policji, warto spisać zeznania, albo uzyskać dane kontaktowe). Dlaczego jest to takie ważne? Teoretycznie bowiem poszkodowanym w takich sytuacjach kierowcom na pomoc spieszy UFG, jednakże wsparcie to obostrzone jest niestety pewnymi warunkami, a ich nie spełnienie natomiast skutkuje odmówieniem wypłacenia odszkodowania. Dlatego pomocne będą działania policji, prowadzące do ustalenia sprawcy wypadku czy kolizji. Nie zawsze oczywiście przynoszą one zamierzony efekt, jednakże między innymi po odpryskach lakieru, właśnie zeznaniach świadków czy szybkiej interwencji policji po samym wypadku, często udaje się namierzyć winnego.

Kiedy brak jest świadków....

Sprawa się jednak nieco komplikuje, gdy nie ma żadnych świadków wypadku, mogących potwierdzić naszą wersję zdarzeń, a dodatkowo w trakcie zdarzenia inni uczestnicy kolizji doznali mniejszego czy większego uszczerbku na zdrowiu. W takiej bowiem sytuacji policja kieruje zawiadomienie do prokuratora o popełnieniu przestępstwa, gdzie zgłaszający wypadek kierowca może również zostać uznany winnym. Dzieje się tak na skutek zastosowania przepisów Kodeksu Karnego, a w szczególności artykułu 177, który w pełni brzmi:

§ 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek.


To oznacza, że jeśli nie jesteśmy w stanie udowodnić (brak świadków, obciążające nas okoliczności), iż nie ponosimy odpowiedzialności za powstały wypadek, a ponadto pasażerowie nie potwierdzą naszej wersji zdarzeń, to prokurator może wszcząć przeciwko nam postępowanie karne, prowadzące nawet do pozbawienia wolności.

Kiedy pomoże UFG?

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny został stworzony między innymi, by pomagać poszkodowanym w wypadkach kierowcom i osobom, gdzie sprawca albo uciekł z miejsca zdarzenia, albo nie posiadał ważnej polisy z tytułu OC. W tym drugim przypadku sprawa jest teoretycznie prostsza, ponieważ ustalenie personaliów sprawcy, zdecydowanie ułatwia egzekwowanie przez UFG zwrotu wypłaconych odszkodowań. Jeśli jednak sprawca nie został zidentyfikowany, to UFG wypłaci nam odszkodowanie, tylko i wyłącznie wtedy, jeśli któryś z uczestników na skutek kolizji doznał jakichkolwiek obrażeń zdrowotnych, a w konsekwencji trafił do szpitala, musiał być rehabilitowany, bądź przebywał na zwolnieniu lekarskim.

UFG pokryje straty:

  • na osobie – w formie zadośćuczynienia, zwrotów kosztów leczenia czy rehabilitacji,

  • materialne – czyli uszkodzeń pojazdu, ale tylko i wyłącznie jeśli poszkodowana w wypadku osoba przebywała na rekonwalescencji dłużej niż 14 dni.

W przypadku natomiast, gdy nikt z uczestników kolizji nie odniósł obrażeń, porysowali nam lakier na parkingu, czy wracając z pracy zauważyliśmy zbity reflektor, niestety nie możemy się starać o wypłatę odszkodowania z kasy UFG.

Pomoc z UFG nie dla właścicieli AC?

Teoretycznie tak. Ponieważ zgłaszając taką szkodę do UFG musimy jednocześnie zadeklarować brak ważnego, dobrowolnego ubezpieczenia Autocasco. Jeśli natomiast posiadamy AC, to zgodnie z przepisami powstałe szkody musimy sobie zrekompensować z własnej polisy AC. Teoretycznie działanie takie jest dla poszkodowanego krzywdzące, w praktyce jednak nie jest to takie najgorsze rozwiązanie. Ponieważ na skutek dobrze skonstruowanych przepisów prawnych kierowca nic nie traci na takim rozwiązaniu. Ubezpieczyciel pokrywa nam koszty naprawy pojazdu, natomiast Ufg w pełni rekompensuje utratę zniżek w kolejnych latach opłacania składki, bądź wyrównuje wszelkie koszty związane z wypłatą odszkodowania ( holowanie, udział własny w AC itd.). Dzięki takim procedurom obie strony są zadowolone, a kierowca może liczyć na szybką rekompensatę poniesionych strat.

Jak zgłosić szkodę do UFG?

Każde Towarzystwo Ubezpieczeniowe, które jest członkiem UFG (pełna lista znajduje się pod linkiem: https://www.ufg.pl/web/guest/czlonkowie-funduszu) ma obowiązek przyjąć od nas zgłoszenie o takim wypadku, sporządzić odpowiednią dokumentację, łącznie z przeprowadzeniem likwidacji szkody i przesłać ją do UFG. Fundusz ma natomiast 30 dni na wypłatę odszkodowania, albo na ustosunkowanie się do konkretnej sytuacji (np. odmówienia wypłaty odszkodowania). Jeśli z jakiś powodów w tym okresie nie nastąpi wypłata odszkodowania, to UFG ma obowiązek poinformowania o tym fakcie drogą pisemną poszkodowaną w wypadku osobę.

Poszkodowanym w wypadkach samochodowych kierowcom nie zawsze więc pomoże UFG, tak jak nie zawsze policja zidentyfikuje sprawcę. Warto więc rozważyć opcję posiadania Autocasco, by w przypadku droższych modeli czy marek samochodów poniesione straty zrekompensował nam na podstawie polisy AC nasz ubezpieczyciel.



Powiązane tematy