Prowadzisz samochód i palisz? Możesz zapłacić mandat!

W ciągu ostatnich 30 lat liczba palaczy w Polsce spadła niemal o 50%. Pomimo tak znaczącego zmniejszenia się osób z nałogiem tytoniowym, wciąż widok palącego kierowcy nie należy do rzadkości. Jazda w korkach, długa trasa czy zwyczajnie stresowe sytuacje, sprawiają, że kierowcy automatycznie chwytają za papierosa. Okazuje się, że palenie w samochodzie może być podwójnie szkodliwe. Nie Tylko bowiem szkodzimy sobie, ale również swojemu stanu konta w banku. Dlaczego? Palenie w niektórych przypadkach związane jest z łamaniem prawa, za co grozi mandat, w wysokości nawet 500 złotych.


Czy możemy palić, prowadząc samochód?

Polskie ministerstwo zdrowia od lat walczy z nałogiem palenia tytoniu. I to nie tylko dlatego, że palacz zatruwa sam siebie, ale przede wszystkim przebywające w jego otoczeniu osoby, będące tak zwanymi biernymi palaczami. Zgodnie z sześcioma rekomendacjami, zalecanymi przez WHO, również Polska wytoczyła walkę koncernom tytoniowym. Takie działania jak wdrożenie zakazu palenia w miejscach publicznych czy zakazu sprzedaży papierosów aromatyzowanych przyczyniły się do tego, że ilość sprzedawanych papierosów spadła ze 100 mld do około 40 mld rocznie. A co z samochodem? Tutaj również działa prawo, zgodnie, z którym: „kierującemu pojazdem silnikowym, który przewozi osobę, zabrania się palenia tytoniu lub spożywania pokarmów w czasie jazdy. Nie dotyczy to kierującego samochodem ciężarowym, który przewozi osobę w kabinie kierowcy  i kierującego samochodem osobowym, z wyjątkiem taksówki” (Art. 63 p. 5.).

To oznacza, że jeśli jedziemy prywatnym samochodem osobowym bądź ciężarówką, to palenie nie pociągnie za sobą żadnych konsekwencji karnych. Definicja auta osobowego nie tyczy się jednak busów, które mogą przewozić więcej, niż dziewięć osób. Tutaj przepisy stosuje się takie same, jak dla autobusów, a więc w takich pojazdach palenie jest również zabronione. Palić nie wolno także kierowcy w taksówce.

Zakaz palenia przy dzieciach i kobietach w ciąży?

W najbliższym czasie resort zdrowia planuje jeszcze bardziej ograniczyć palenie w miejscach publicznych, bez wydzielania stref dla palaczy, a także zakazać palenia w samochodach, jeśli przewożone są dzieci, bądź autem podróżuje kobieta w ciąży. W tej chwili nie ma takiego zakazu. Trzeba jednak pamiętać, że pod wpływem dymu tytoniowego auto zamienia się w komorę gazową, gdzie koncentracja substancji szkodliwych jest aż jedenastokrotnie wyższa, niż np. w takim barze czy pubie. Palaczom wydaje się, że wystarczy otworzyć okno, ale mimo lepszej cyrkulacji powietrza, i tak we wnętrzu pojazdu pozostaje bardzo dużo szkodliwego dymu.

E-papierosy to też papierosy!

Bezwonne i, podobno, mniej szkodliwe e–papierosy są często wybieranym zamiennikiem tradycyjnej nikotyny. Tu jednak też czeka mała niespodzianka, ponieważ od przyszłego roku na e–papierosy nałożony zostanie podatek akcyzowy, a więc cena tych papierosów nie będzie już tak atrakcyjna. Jeśli natomiast chodzi o przepisy, związane z paleniem e–papierosów, to warto przybliżyć sobie przepisy Ustawy o ochronie zdrowia, a więc:

Art. 5. 1. Zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, w tym palenia nowatorskich wyrobów tytoniowych, i palenia papierosów elektronicznych (…)

4) w pomieszczeniach zakładów pracy (…);

7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych (…);

11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego.

Kierowca taksówki czy autobusu, również więc nie może sięgać po e–papierosy w czasie jazdy. Tu jednak warto zwrócić uwagę, też na przepis zabraniający palenia w pomieszczeniach służbowych, a więc i w pojazdach służbowych, które traktowane są, jako miejsce pracy.

Mandat za palenie papierosów

Jeśli złamiemy przepisy ruchu drogowego, zabraniającego palenia tytoniu podczas jazdy, to policjant ukarze nas mandatem w wysokości 50 złotych bez dodatkowych punktów karnych. Jeśli jednak złamiemy zakaz palenia papierosów w pojeździe służbowym, to mandat wyniesie już pięćset złotych. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli doprowadzimy do wypadku, a policja udowodni nam, że powodem było właśnie np. gaszenie papierosa, odpalanie go bądź ogólnie byliśmy z tego powodu bardziej rozproszeni, to również możemy ponieść dodatkowe konsekwencje.

Ponadto warto też mieć na uwadze, że palenie papierosów w samochodzie pozostawia niemiły zapach na ubraniach, który trudno zakamuflować nawet najlepszymi perfumami. Trudniej też sprzedać pojazd albo uzyskać za niego dobrą cenę, a co ważniejsze, myślmy o współpasażerach, którzy chcąc nie chcąc, wypalają te papierosy razem z nami.