Sportowe auta – luksus na drodze, który słono kosztuje!

 

Z pewnością po ulicach nie jeździ ich wiele. Ich wyjątkowość zawarta jest nie tylko w sportowej linii, ale w drapieżnym pomruku mocnego silnika. Dla wielu młodych kierowców, niestraszna jest nawet wysoka cena sportowych aut, ważniejsze są emocje i realizowanie najskrytszych marzeń. Marzenia jednak kosztują, a cena tych marzeń wysoka jest nie tylko przy zakupie auta, ale również przy jego ubezpieczaniu.


Sportowe auto już za 30 000 złotych?

Dla prawdziwych koneserów sportowych wrażeń, z pewnością wielkim marzeniem jest chociaż raz przejechać się takim Lamborghini Huracan czy choćby też w charakterystycznym włoskim stylu Maserati Alfieri, nie mówiąc już o tym, żeby takie cacko można było na co dzień podziwiać we własnym garażu. Nieco więcej koni pod maską, sportowy wydech i typowe dla tego rodzaju samochodów sportowe nadwozie coupe możemy mieć również za mniejsze pieniądze, w zależności, iluletnie interesują nas modele i jakie marki. Sportowy model możemy kupić bowiem również już za około 35 000 złotych. Jeśli zdecydujemy się na przykład na 18–letniego Jaguara XK8 IZ, w wersji coupe, o pojemności 4,0 i aż 284 KM. Do 60 000 złotych nabędziemy też Opla GT z 2008 roku, z silnikiem 2,0 i 264 końmi pod maską. Także Audi TT z 200 konnym silnikiem i dobrym wyposażeniem z 2008 roku kupimy za 50 000 złotych. Chcąc wyjechać sportowym modelem z salonu musimy z pewnością liczyć grubo powyżej 100 000 złotych. Za BMW 320 Steptronic Sport z 8 – biegową skrzynią biegów i 190 konnym silnikiem zapłacimy np. około 163 800 złotych.

Rozmiłowane w piciu i... - jakie wydatki czekają nas przy zakupie sportowego auta?

Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli trafi nam się prawdziwa gratka, bądź zdecydujemy się na kupno starszego modelu za mniejsze pieniądze, to na poważnych wydatkach się nie kończy. Nasze pojazdy bowiem nie tylko rozmiłowane są w piciu benzyny, ale także ich naprawy i przeglądy będą mocno szarpać naszą kieszeń. Także ubezpieczyciele nie potraktują nas łagodnie. Sportowe auto, to bowiem duża szybkość na drodze, nic więc dziwnego, że przy większej pojemności silnika, stawki za pakiet OC AC i NNW mogą sięgać nawet kilkunastu tysięcy złotych na rok! Dlatego przed zakupem auta, warto zerknąć do przeglądarki i zorientować się ile musimy przygotować na zakup polisy ubezpieczeniowej.

Najpopularniejsze modele w 2013 roku

Choć za nowy model sportowego Mercedesa Klasy E w 2013 roku trzeba było zapłacić około 205 000 złotych, to na jego zakup zdecydowało się najwięcej osób – 130. Dużym sukcesem okazał się też powrót do produkcji legendarnego Volkswagena Scirocco. 113 osób w 2013 roku zdecydowało się wydać niemal 100 000 złotych, by tym modelem wyjechać na polskie ulice. Trzecie miejsce wśród najpopularniejszych aut sportowych, zajęło Audi A5. W pierwszej dziesiątce znalazł się też Porsche 911, Peugeot RCZ i Toyota GT86.


OC, AC i NNW – co warto kupić?

Dla młodego kierowcy, posiadanie sportowego pojazdu jest z pewnością nie lada wyzwaniem. Przed wysoką, niemal stuprocentową stawką za polisę, ratują tylko promocje i upusty, np. za zakup ubezpieczenia online, bo przeważnie młodzi kierowcy są dopiero na starcie zbierania zniżek za bezszkodową jazdę. Najczęściej też, dla drogiego sportowego samochodu szukamy również Autocasco, które zapewni nam odszkodowanie w razie kradzieży i ułatwi naprawę auta, jeśli sami doprowadziliśmy do wypadku.

Ile więc za polisę OC i AC zapłaci młody kierowca?

Dość popularne na polskich drogach BMW M3 z silnikiem 3,2 i mocą 343 KM z 2008 roku, wycenione na około 50 000 złotych, może być marzeniem niemal każdego młodego kierowcy, który lubi szybką i pełną emocji jazdę. Ile przyjdzie więc za taki model zapłacić 28–letniemu kierowcy z Katowic, Warszawy, albo Poznania? W związku z tym, że zniżki za posiadane OC, kumulują się dopiero od 26 roku życia i po 3–letnim okresie posiadania prawa jazdy, 28-latek będzie miał maksymalną zniżkę w wysokości 20%. Nie posiada jeszcze rodziny, a auto w nocy będzie parkować w przydomowym garażu. Z taką zniżką za samo OC 28–latek z Katowic zapłaci najtaniej w Axa Direct – 849 złotych na rok. Do 1869 złotych wzrośnie składka, jeśli do pakietu dobierzemy Autocasco. W przypadku pełnego ubezpieczenia, a więc wraz z Assistance i NNW najtaniej będzie w MTU – 1905 złotych na rok. Załóżmy jednak, że 28–latek jest świeżo upieczonym kierowcą i przez to na swoim koncie nie posiada żadnych zniżek – samo OC w takim przypadku kosztować go będzie aż 1366 złotych i tym razem najbardziej konkurencyjny na tle innych ofert okaże się Link4. 2384 złotych, również w Link4 zapłacimy za pakiet OC i AC. I niecałe 3000 złotych zapłacimy w Link4, jeśli do pakietu dorzucimy Assistance i NNW.

Mniejsza moc silnika – taniej za OC?

Ile za pakiet ubezpieczeniowy w przypadku zakupu dwulitrowego Opla GT zapłaci 26–letni mężczyzna z Poznania i 30–letnia kobieta z Warszawy? Dla 26–latka, który nie korzysta jeszcze z żadnych zniżek, najlepszą ofertę zaoferuje Liberty Ubezpieczenia, w kwocie 1399 złotych za roczne OC. 3139 złotych zaoferuje Axa Direct za pakiet OC i AC. Jeśli zainteresowani jesteśmy pełną ochroną, czyli pakietem OC, AC, NNW i Assistance, to w pierwszym roku z portfela wyłożymy minimum 4855 złotych, jeśli na zakup polisy zdecydujemy się w Liberty Ubezpieczenia. Poruszająca się po terenie Warszawy, 30-letnia kobieta jest mężatką i matką 2–letniego syna, którego sporadycznie będzie Oplem GT zawozić do swojej mamy. Prawo jazdy posiada od 12 lat, a ubezpieczenie opłaca regularnie od czterech lat, dzięki czemu nabyła już 40% zniżki. Najtańszą opcję ubezpieczenia znajdzie w Axa Direct – 519 złotych za OC. 1279 złotych zaoferuje ten sam ubezpieczyciel, jeśli właścicielka Opla zdecyduje się też na Autocasco. I do 2044 złotych wzrośnie cena przy ubezpieczeniu Assistance i NNW. Nawet więc z w miarę rozsądną zniżką, cena za pakiet ubezpieczeń jest dość wysoka.

Jak wysokie będzie OC dla amatorów bardzo mocnych silników?

30–letni właściciel Jaguara z silnikiem o pojemności 4,0, zamieszkujący Warszawę i posiadający zniżkę w wysokości 40% zapłaci 589 złotych za OC i 624 złotych w pakiecie z Assistance i NNW, najtaniej w Axa Direct. Jedynie o 10 złotych droższa będzie polisa dla kierowcy, meldującego Jaguara w Poznaniu. Najtaniej za roczną polisę OC dla Jaguara z silnikiem 4,0 zapłaci jednak mieszkaniec Katowic – 539 złotych w You Can Drive. Nie będzie już jednak tak tanio, jeśli dołożymy Assistance i NNW – 614 złotych na rok w Axa Direct.

Autocasco – zwróć uwagę na ofertę, dopiero później na cenę

Jeśli Twój samochód kosztował co najmniej 50 000 złotych, nie masz własnego garażu, albo musisz go często zostawiać na cały dzień na miejskim, niestrzeżonym parkingu, to zwróć uwagę, co zapewnia wybrane przez Ciebie Autocasco. Twoja radość ze znalezionej gratki cenowej może być krótkotrwała, kiedy np. okaże się, że znacznie partycypujesz w wysokości odszkodowania za kradzież, albo nie posiadasz na taką ewentualność żadnego zabezpieczenia. Także szkody, które wynikną z Twojej winy naprawisz z AC, ale odszkodowanie, które zaoferuje ubezpieczyciel z tańszej składki może nie pokryć nawet 50% wysokości rachunku, jeśli części Twojego pojazdu są drogie czy konieczna jest większa naprawa.

Niezależne czynniki, które windują cenę za OC w górę

Dla ubezpieczyciela ważne jest, gdzie parkujemy w nocy, jak mocno eksploatujemy nasz samochód, czy fakt, ile osób będzie z tego pojazdu korzystać. Oczywiście możemy pewne fakty ukryć, albo nagiąć, nikt bowiem tego przy zakupie polisy nie zweryfikuje. Jednakże przy wypadku bądź kradzieży auta poniesiemy już za to znaczne konsekwencje. Jeśli bowiem zaznaczymy, że nasze auto jest garażowane w nocy, a w rzeczywistości ukradną nam je z otwartego, nieogrodzonego terenu, to ubezpieczyciel może nawet odmówić wypłaty pieniędzy. Zamiast więc ryzykować wpisywaniem nieprawdziwych danych, lepiej rozejrzeć się w promocjach na rynku. Wypracowanie zniżek nie jest trudne, wystarczy zapłacić online, albo uiścić opłatę w jednej racie. Często też zniżki oferowane są dla wybranych modeli samochodów.

Szukając wymarzonego modelu sportowego, warto więc jeszcze przed zakupem, sprawdzić, ile wyniesie nas polisa OC, którą obowiązkowo musimy posiadać od pierwszego dnia rejestracji pojazdu. Przy autach używanych, możemy przez jakiś czas (do momentu upływu terminu polisy) korzystać z ubezpieczenia poprzedniego kierowcy. Trzeba jednak mieć świadomość rekalkulacji składki i tego, że polisa nie odnawia się automatycznie. Wybierając się do salonu, warto negocjować, by ubezpieczenie na pierwszy rok, było gratis. Jakkolwiek jednak w pierwszym roku uda nam się ominąć wysokich kosztów ubezpieczenia, to musimy pamiętać o kolejnych latach, w których, jeśli pochwalimy się bezszkodową jazdą, będziemy zbierali dodatkowe zniżki. Ci bardziej pechowi, muszą liczyć się nawet ze zwyżką, np. za wyrządzone szkody, co na kolejny rok oznaczać może jeszcze wyższe wydatki.



Powiązane tematy