W czasie burzy bądź wichury przydatny jest parasol z Autocasco?

Wichura, burza, gradobicie. A może wszystko na raz? Nie zawsze zdążymy schować czy zabezpieczyć nasz pojazd przed gradobiciem, tak samo jak nie zawsze uda nam się uniknąć podtopienia czy zalania, nie wspominając o bardziej drastycznych skutkach anomalii pogodowych, jak np. przygniecenie pojazdu drzewem. W każdej z tych sytuacji brak odpowiedniego ubezpieczenia może oznaczać tylko jedno – poważne straty bądź ogromne nakłady finansowe na naprawę samochodu. Jednakże czasem, posiadając nawet AC, możemy zostać na przysłowiowym lodzie. W jakich więc sytuacjach z Autocasco w portfelu jesteśmy zabezpieczeni przed szkodami majątkowymi i na osobie?


AC na każdą pogodę? Najlepiej All risk!

Dobrowolne ubezpieczenie Autocasco, które swoim zasięgiem obejmuje bardzo wiele zdarzeń i sytuacji na drodze, ma też swoją odpowiednią i nie zawsze niską cenę. Ta wysoka cena często jest również powodem rezygnacji z zakupu Autocasco, choć zdecydowanie przestaje mieć znaczenie, kiedy patrzymy na kosztorys napraw naszego samochodu po gradobiciu, przygnieceniu go przez drzewo czy podtopieniu. Zwłaszcza, jeśli ten kosztorys przy braku Autocasco musimy pokryć z własnej kieszeni. Warto jednak pamiętać, że Autocasco może, ale nie musi w takich przypadkach skutecznie chronić nasze mienie. Wszystko zależy od tego, co mamy zaznaczone w umowie i jakie wyłączenia zawarł w niej ubezpieczyciel. Dlatego zdarza się też tak, że spokojny o swoje pieniądze kierowca jest mocno rozczarowany, kiedy ubezpieczyciel odmawia wypłaty za poniesione szkody.

Najlepiej jeśli w polisie AC posiadamy opcję all risk. Mamy wtedy pewność, że nasze AC chroni nas w prawie każdym przypadku. Musimy tylko uważnie zapoznać się z wyłączeniami, które najczęściej dotyczą ogólnie wszystkich sytuacji objętych ubezpieczeniem i dotyczą rażących zaniedbań ze strony kierowcy czy niewłaściwego użytkowania pojazdu. Jeśli więc kusi nas cena wyjątkowo taniego AC, to czytajmy uważnie w jakich sytuacjach ono zadziała, choć wyłączenia z pewnością znajdziemy w każdym AC, bez znaczenia na jego końcową cenę.

Burza i wichura a AC. Kiedy należy nam się odszkodownanie?

Dojeżdżając do pracy, zawożąc dzieci do przedszkola czy wybierając się na wakacje nie zawsze unikniemy ulewnych deszczy, burz lub wichur, które są zdradliwie, zwłaszcza na nierównym terenie. Szybkie zbieranie się wody może bowiem prowadzić do powstawania bardzo głębokich, niebezpiecznych dla naszego samochodu kałuż. Jeśli szybko i trafnie ocenimy sytuację i zjedziemy na pobocze, to punkt dla nas. Nie tylko uchronimy nasz pojazd przed kompletnym zalaniem, ale przede wszystkim samych siebie przed wielkim rozczarowaniem, że mimo AC i tak nie dostaniemy odszkodowania. Jadąc jednak po zewnętrznym pasie w tworzącym się już od dłuższego czasu sznureczku aut i nie mając pobocza czy pasa awaryjnego do zjechania, pozostaje nam tylko spróbować ową kałużę przejechać. Co wtedy? Jeśli już wjechaliśmy i niestety okazało się, że ugrzęźliśmy, to przede wszystkim pierwszym działaniem powinno być wyłączenie silnika. Jest to przeważnie jedno z najczęściej stawianych warunków przez ubezpieczyciela, by za poniesione straty móc uzyskać odszkodowanie.

Pozostawienie włączonego silnika, prowadzi bowiem do uszkodzenia motoru i elektroniki, jednakże zdaniem TU, tylko i wyłącznie na skutek naszego rażącego niedbalstwa, a to zwalnia Towarzystwo od brania odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Co innego, jeśli w wyniku burzy samochód został zalany w garażu podziemnym lub zostawiliśmy auto na parkingu i nie mieliśmy go możliwości przestawić, bądź staliśmy w korku i auto zostało zalane na skutek niedrożnego systemu kanalizacyjnego. W tych bowiem przypadkach odszkodowanie możemy uzyskać nie tylko z Autocasco, ale również z OC ponoszącego winę za owe zdarzenia zarządcy nieruchomości czy drogi. Tu jednak najczęściej pozostaje droga sądowa, a więc jest to opłacalne jedynie przy faktycznie dużych stratach finansowych.

AC na burzę i wichurę.

Uderzenie pioruna podczas burzy lub silna wichura były dla nas tak niefortunne, że uszkodziły stare, stojące na posesji sąsiada drzewo. W efekcie czego usłyszeliśmy tylko ogromny grzmot, a rano okazało się, że drzewo przygniotło zaparkowane na naszej posesji auto. Niestety od sąsiada nie dostaniemy nic, ponieważ nie ma on żadnego wpływu na to, gdzie uderzy piorun lub na siłę wichury. Sytuacja jest szczególnie beznadziejna jeśli sąsiad chciał wcześniej owe drzewo ściąć, ale nie uzyskał na to zgody w Urzędzie Miasta. Nie mamy więc możliwości odzyskać pieniędzy z OC sąsiada, a co z naszym Autocasco w takim wypadku?  Niestety ono również jest bezużyteczne, zwłaszcza jeśli na posesji mamy garaż i dodatkowo w polisie AC zaznaczyliśmy, że tam właśnie parkujemy samochód. AC nie zadziała też, jeśli ubezpieczyciel udowodni, że mogliśmy przestawić auto w bezpieczniejsze miejsce, z dala od pobliskich drzew, w tym także stojących na nieruchomości sąsiada (rażące niedbalstwo).

Tu jednak warto się odwoływać, ponieważ nie musimy narażać własnego życia czy zdrowia, by np. w czasie burzy i wichury wybiegać z domu w celu przepakowania pojazdu. Wyładowania atmosferyczne mogą być też bardzo niebezpieczne podczas jazdy. Powalone od uderzenia piorunem drzewo może upaść na nasz samochód bądź na drogę, którą właśnie jedziemy. Zwalone na nasz samochód drzewo, może prowadzić do prawdziwej tragedii.

Pamiętajmy, że tutaj szczególnie narażamy życie swoich i swoich bliskich. Z Autocasco natomiast pokryjemy jedynie straty materialne, choć z pewnością ubezpieczyciel będzie sprawdzał czy mogliśmy np. gdzieś bezpiecznie przeczekać burzę, parkując z dala od drzew i tym samym nie kontynuując jazdy. Podobnie jest w przypadku wichury. Huragany, które w ostatnich latach znacznie częściej przechodzą nad Polską, mogą także w znaczny sposób prowadzić do zniszczenia naszych samochodów. Siła takich huraganów jest ogromna. Np. w zeszłym roku huragan Ksawery powalił w Bieszczadach jodłę, która miała 517 cm obwodu. Nie trudno więc uzmysłowić sobie, jakie spustoszenie może zrobić taki huragan w miejskich aglomeracjach, parkowych zadrzewieniach czy na krajowej drodze, którą właśnie przejeżdżamy. AC chroni nas jednak nie tylko w przypadku zgniecenia naszego samochodu przez drzewo, ale także w sytuacji, kiedy podczas jazdy huragan zepchnie nas z drogi, powodując również liczne zniszczenia naszego pojazdu.

Kiedy masz AC i mimo to nie dostaniesz odszkodowania?

Dobre Autocasco chroni nas więc zarówno od zdarzeń losowych, jak i sił natury takich jak burza, wichura, gradobicie, aczkolwiek z pewnymi zastrzeżeniami:

  • nie przyczyniliśmy się do powstałego zdarzenia, parkując na przykład auto pod drzewem bądź próbując przejechać głęboką kałużę i podtapiając auto.

  • jeśli jakieś zdarzenie jest wykluczone w ogólnych warunkach o.w.u.

  • jeśli nie zastosujemy się do postanowień zawartych w OWU, przez co doprowadzimy do jeszcze większych szkód, na przykład jeśli wjechaliśmy do kałuży bądź nas zalało, to większość TU wymaga wezwania pomocy drogowej, w celu odholowania auta do warsztatu, by nie doszło do zassania wody do silnika. Jeśli więc włączymy silnik by samodzielnie wyjechać z wody, to przekreślimy jakąkolwiek szansę na wypłatę odszkodowania z Autocasco.

Wydaje się więc, że jeszcze bardziej niż Autocasco chronić nas będzie zdrowy rozsądek, który działa bez drobnych kruczków w umowie. Tym rozsądkiem warto się też kierować przy wyborze polisy AC i Assistance, które zapewnią nam ochronę przy losowych sytuacjach, ale tylko wtedy, gdy będą odpowiednio dopasowane do naszych potrzeb. Zanim więc zapłacimy za polisę AC i Assistance musimy przeczytać uważnie Ogólne Warunki Umowy w których są zawarte wszystkie szczególne przypadki, sytuacje wyjątkowe, przez które odszkodowanie z tytułu AC z powodu wichury, gradobicia czy burzy nam się nie należy.