Nie twoje auto bez OC? I tak zapłacisz!

Pożyczasz często samochód od mamy, cioci, kolegi, brata czy wujka? Pamiętaj! Korzystając z czyjegoś samochodu, nie tylko musisz sprawdzić czy pojazd posiada ważne badania techniczne, ale co ważniejsze czy jego właściciel opłacił aktualną polisę z tytułu OC. Jeśli bowiem spowodujesz wypadek na drodze, to za jego szkody będziesz również odpowiedzialny - materialnie i prawnie!


Cudze auto – Twoja wina i Twoje pieniądze!

Nie ma wątpliwości, że obowiązek wykupienia aktualnej polisy OC ciąży na właścicielu pojazdu. Nie oznacza, to jednak, że jeśli pożyczamy auto bądź regularnie z niego korzystamy, to jesteśmy zwolnieni z odpowiedzialności cywilnej za wyrządzone podczas jazdy owym autem szkody. Jako kierowca przed włączeniem silnika, mamy bowiem obowiązek sprawdzić czy wsiadamy do pojazdu z ważną polisą OC. W chwili spowodowania wypadku nie ma bowiem znaczenia, że auto nie jest nasze, ma znaczenie, że to my doprowadziliśmy do wypadku, a z powodu braku ważnej polisy poszkodowany nie może uzyskać zadośćuczynienia od Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Jak wynika z badań opinii publicznej, przeprowadzonych na zlecenie UFG przez GfK Polonia, na początku czerwca 2014 roku aż 80 % polskich kierowców nie ma świadomości, iż również odpowiadają za jazdę autem bez ważnego OC. Co jednak przeraża jeszcze bardziej, nie mają też świadomości, jakie mogą spotkać ich za to konsekwencje. Logicznym natomiast wydaje się fakt, że niezależnie od tego czy jedziemy swoim czy użyczonym pojazdem, to za spowodowany wypadek również ponosimy winę. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, jeśli więc nie dopilnowaliśmy czy pojazd ma ważną polisę OC, to musimy albo powinniśmy mieć świadomość, że wszelkie koszty zadośćuczynienia, napraw bądź co zawsze pociąga za sobą bardzo ogromne nakłady finansowe przyznanej poszkodowanym osobom w wypadku renty pokryjemy z własnej kieszeni. Oczywiście właściciel pojazdu, który ma obowiązek wykupienia polisy również poniesie konsekwencje. To jednak zmniejszy nam wydatki zaledwie o połowę.

Ruszyła kampania - Nie wstępuj w związek, na który nie jesteś gotowy....

Za wypadki z brakiem polisy OC w tle najwięcej płacą ci uczciwi kierowcy. To bowiem z ich składek część pieniędzy ląduje w kasie UFG, właśnie na pokrywanie szkód wyrządzonych poszkodowanym osobom w kolizjach i zdarzeniach drogowych, w których sprawca nie posiadał ważnego OC. Te pieniądze potem UFG odzyskuje na zasadzie regresu od kierowcy i zarazem sprawcy wypadku czy też właściciela nieubezpieczonego pojazdu, co jednak nie zawsze jest łatwym zadaniem. Dlatego zarazem UFG, Polska Izba Ubezpieczeń (PIU), jak i Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) ruszyły z ogólnopolską kampanią w internecie, uświadamiając kierowcom, jak droga może być dla nich jazda bez ważnego OC i że bezwzględnie zawsze należy się upewnić czy pojazd posiada ważne OC. Kampania porusza też problem pijanych kierowców na polskich drogach. Krótkie spoty reklamowe są więc ostrzeżeniem i zarazem przestrogą, by pamiętać o swoich obowiązkach, a szczególnie o posiadaniu ważnej polisy OC. Do kampanii przyłączył się także rzecznik ubezpieczonych, a patronem honorowym kampanii jest Komisja Nadzoru Finansowego. Jak wynika z danych ogólnopolskiej bazy ubezpieczonych, prowadzonej przez UFG, tylko w 2013 roku co czwarty wypadek spowodowany był przez kierowcę, który nie był właścicielem pojazdu. To bardzo dużo, zwłaszcza jeśli tylko 20 % polskich kierowców ma świadomość, iż są także odpowiedzialni za jazdę cudzym samochodem bez ważnej polisy OC.

Spowodowałeś wypadek bez OC – regres Cię nie ominie

Poszkodowane w wypadkach ofiary, nawet jeśli sprawca nie miał ważnego OC, nie pozostają jednak całkowicie bez pomocy. O odszkodowanie mogą się starać albo od UFG, jeśli wypadek miał miejsce w Polsce, albo od PBUK, jeśli za granicą. Te pieniądze są najpierw wypłacane z ogólnej puli UFG czy PBUK, a potem na zasadzie regresu odzyskiwane od sprawcy wypadku i właściciela pojazdu. Ilość takich regresowych spraw z roku na roku wzrasta i tylko za zeszły 2013 rok UFG odnotowało o 400 spraw więcej niż w roku poprzednim. Między innymi właśnie z tego powodu wszystkie instytucje ubezpieczeniowe są zgodne, iż należy uświadamiać kierowcom jak bardzo nieodpowiedzialnym i zarazem nieopłacalnym posunięciem jest jazda bez ważnego OC. Za spowodowane straty i przyznane odszkodowania będziemy musieli więc zapłacić z własnej kieszeni. Nie warto więc jeździć bez OC, jeśli jednak popełnimy już taki błąd, to najlepiej szybko spłacić należności wobec UFG czy PBUK, inaczej w szybkim czasie naszym majątkiem czy dochodami zainteresuje się komornik. Instytucje są bowiem bezwzględne w odzyskiwaniu wypłacanych poszkodowanym świadczeń.

Ile kosztuje nasza głupota?

Trzeba powiedzieć sobie szczerze. Jazda pod wpływem alkoholu czy bez ważnego OC nie jest żadnym przejawem odwagi, konieczności chwili czy przypadkiem, ale przejawem własnej głupoty. Pytanie ile może kosztować nas nasza własna głupota? Średni koszt regresowych spraw w UFG to 10 000 złotych. Jeśli jednak w wypadku ucierpieli pasażerowie czy kierowca, to nasza głupota może kosztować nas nawet kilkaset tysięcy złotych. Wszystko zależy bowiem, jak duże szkody wyrządzimy i gdzie dojdzie do wypadku. Dlatego szczególnie warto sprawdzać ważność polisy OC, gdy wyjeżdżamy za granicę. Tam bowiem odszkodowania mogą sięgać nawet milionowych kwot.

Rekordzista bez OC ma do zapłacenia aż 1,6 milionów złotych!

W jakich sytuacjach więc będzie ścigać nas UFG bądź PBUK? Przede wszystkim, jeśli jakieś osoby ucierpią w wypadku i doznają częściowego lub trwałego uszczerbku na zdrowiu. W takim przypadku UFG pokrywa koszty leczenia i rehabilitacji, żądając potem na zasadzie regresu zwrotu tych pieniędzy od sprawcy wypadku, jak i właściciela pojazdu. Dla osób które uznały trwałego uszczerbku na zdrowiu i na skutek wypadku zostały sparaliżowane bądź nie są w stanie samodzielnie się utrzymywać, sąd może przyznać dożywotnią rentę i spore zadośćuczynienie. Takie  odszkodowanie również przejmuje UFG, za które na podstawie regresu w całości ściga sprawcę wypadku i właściciela pojazdu. Także w przypadku śmierci wszystkich bądź któregoś z uczestników wypadku, jeśli nie posiadaliśmy w chwili zdarzenia ważnego OC, zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności finansowej.

Chroń więc swoje finanse i nie ryzykuj jazdą bez ważnego OC. Pamiętaj, że nawet jeśli to nie Twój samochód, to i tak nie unikniesz odpowiedzialności. Jesteś bowiem tak samo odpowiedzialny za pojazd, jak jego właściciel. Upewnij się więc koniecznie, że wsiadasz do auta z ważną polisą OC.